«

»

Pielgrzymka na Roztocze

 

    

Wyruszyliśmy z Warszawy 5 czerwca wcześnie rano do Zamościa. Pogodę mieliśmy przepiękną, zresztą zamówioną. W pielgrzymce udział wdzieli nasi księża – ksiądz proboszcz Henryk Małecki i ksiądz Tomasz Małkiński. Tworzyli oni swoisty, niepowtarzalny duet. Ksiądz Henryk przekazywał nam dużo wiadomości historycznych, uzupełniał wypowiedzi pilota

i zwracał uwagę na wartości patriotyczne. Bardzo podobały nam się jego katechezy. Szczególnie zaimponował nam pięknym śpiewem – nie tylko pieśni religijnych, ale również wojskowych i patriotycznych. Ksiądz Tomasz był nastawiony typowo relaksowo, z dużym poczuciem humoru. Umilał nam czas anegdotami oraz dowcipami i nie da się ukryć – czuliśmy się w jego towarzystwie wyśmienicie.

02 03 04 05 08

Wspólne modlitwy, śpiewania, przebywanie ze sobą jednoczyły naszą grupę. Wszyscy byli dla siebie bardzo mili, otwarci, nawiązały się nowe znajomości.

Zamość zrobił na nas duże wrażenie. Zwiedzaliśmy  przepiekanie odnowiony ratusz, stare miasto i katedrę. Widać, że miasto ma bardzo dobrego gospodarza, który dba o zabytki. Miło było pospacerować wśród starych kamieniczek i popatrzyć na piękno minionych wieków. Udaliśmy się również pod pomnik wielkiego rodaka i patrioty – Jana Zamoyskiego. W muzeum w twierdzy można zobaczyć starą broń: armaty, muszkiety, szable oraz mundury żołnierzy z minionych epok. Można tam zakupić pamiątki, atlasy i książki historyczne dotyczące między innymi historii Zamościa i tego regionu.

Na Roztoczu zobaczyliśmy wspaniałe obiekty sakralne. I tak w Tomaszowie Lubelskim byliśmy w kościele Zwiastowania NMP (tam znajduje się koronowany obraz MB Szkaplerznej). Obejrzeliśmy wystawę  zabytków z cerkwi św. Mikołaja Cudotwórcy i wysłuchaliśmy wypowiedzi prawosławnego księdza Dariusza Wasiluka, który chwalił dobre relacje między katolikami i prawosławnymi. W Krasnobrodzie zwiedziliśmy sanktuarium MB. Byliśmy także w Radecznicy, w klasztorze oo. Bernardynów – sanktuarium św. Antoniego z Padwy.

Roztocze słynie z dużej ilości przepięknych miejsc przyrodniczych. Odwiedziliśmy rezerwat

„ Szumy nad Tanwią”. Tam wzdłuż rzeki biegnie szlak pieszy. Można podziwiać przełomy  rzeczne i małe wodospady. Chętni mogą brać udział w spływie kajakowym. Widzieliśmy staw „ Echo” i koniki polskie żyjące na wolności. Takich uroczych miejsc jest w tym regionie wiele

i niestety nie sposób w ciągu dwóch dni wszystko zobaczyć.

Dużą atrakcją dla nas było parafialne muzeum wieńców dożynkowych i ptaszarnia w Krasnobrodzie. Dla większości pielgrzymów niezwykłym wydarzeniem okazało się zatrzymanie się w regionalnym sklepie. Tam można było kupić chleb na prawdziwym zakwasie, ciasto drożdżowe wypiekane według starodawnej receptury oraz wyborny miód i prawdziwy rarytas: smarowidło z dzika. To skłania do refleksji – jak bardzo tęsknimy do tradycji i sprawdzonych wzorców naszych przodków.

Roztocze to teren, gdzie znajdują się liczne ślady martyrologii naszego narodu.

Widzieliśmy w Błudku cmentarz żołnierzy AK, zamordowanych przez NKWD.

06

W Sochach odwiedziliśmy cmentarz ofiar niemieckiego nazizmu (około 200 osób w tej wsi zostało spalonych żywcem w dniu 2 czerwca 1943).

Roztocze bardzo nam się spodobało. Większość z nas nie znała tego regionu. Dobrze się dzieje, że odkrywamy właśnie te mało znane tereny na wschodzie naszego kraju. Na pewno warto tu przyjechać na dłużej – nie tylko dla pięknych zabytków, ale również, aby odpocząć. Możemy np. polecić piękne miejsce, nad czystym jeziorem w Krasnobrodzie, w ośrodku „ Jolanta” – gdzie mieliśmy nocleg.

Powróciliśmy  do Warszawy 6 czerwca późnym wieczorem. Myślę, że wszyscy byli zadowoleni i pełni pozytywnych wrażeń. Aby kontynuować nasze parafialne pielgrzymowanie zaplanowaliśmy kolejny wyjazd na jesieni w kierunku wschodnim w okolice Sokółki, Białegostoku, Bohonik. Zapraszamy!

 

 

Opracował: Wojtek Skopiński